Pytanie:
Jak radzisz sobie z nieszczęściem w Civilization 5?
Blindy
2010-09-30 01:50:13 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Czy ktoś inny ma problem z szalonym brakiem szczęścia w swoich imperiach?

Jest to dla mnie tak złe, że przyjrzałem się polityce społecznej wyłącznie w oparciu o ich szczęście, ale te nieliczne, które dodają szczęścia, zajmują się takimi rzeczami, jak zasoby, uniwersytety i szlaki handlowe, które powoli pojawiają się wcześnie w grze (a nawet później, populacja rośnie znacznie szybciej niż oni).

Na wojnie SI czasami poddaje się i przekazuje około 12 miast naraz dla pokoju (czego byłbym głupi nie wziąć), a nawet trzymany jako marionetki moje nieszczęście spadło w pewnym momencie do -81 (duża mapa ...) i musiałem wydać dużo złota, aby szybko zbudować kilka struktur szczęścia w kilku miastach, których nie zrobiłem mieć je w środku.

Jak więc to robisz? Czy ograniczasz swoje osiedlanie się? A co z podbijaniem cywilizacji? Czy jest w tym jakiś podstęp, czy jedyne, co mogę zrobić, to szybko zbadać koloseum i teatry oraz ten inny budynek?

Przypuszczalnie, jeśli komputer jest skłonny zaoferować ci 12 miast, zaakceptowałby również usunięcie niektórych, aby uzyskać tylko te naprawdę dobre. Chyba że celowo sabotuje twoje szczęście, co byłoby imponującą sztuczną inteligencją ...
Alternatywną strategią jest po prostu [zaakceptowanie posiadania rozzłoszczonej populacji] (http://forums.civfanatics.com/showthread.php?t=382812), ponieważ istnieją tylko dwa efektywne poziomy nieszczęścia.
To ciekawa lektura. Zastanawiam się, czy to naprawią!
Miałem * zamiar * powiedzieć, że jeśli granie w tę grę sprawia, że ​​jesteś nieszczęśliwy, powinieneś przestać w nią grać. Ale nieważne.
Picie mocno.
Jak sobie radzisz z nieszczęściem? Cukier bardzo pomaga. Również wino. To jak w prawdziwym życiu!
Ja i mój przyjaciel graliśmy w to dużo, a on zawsze wydawał się być nieszczęśliwy, myślałem, że po prostu nie rozumiał gry, ponieważ nigdy nie miałem z nią problemów, kończąc większość gier na 230+ szczęściu, może to naprawdę jest problem poza nim
Jedenaście odpowiedzi:
#1
+35
sjohnston
2010-09-30 02:11:33 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Na wojnie sztuczna inteligencja czasami poddaje się i przekazuje jak 12 miast naraz dla pokoju (czego byłbym głupi nie wziąć)

Myślę, że tutaj kończysz może być fałszywa. Jeśli te miasta mają zepsuć twoje szczęście do ziemi, może nie leżeć w twoim najlepszym interesie, aby je wszystkie naraz. Nie ma magicznego źródła szczęścia, które pozwoliłoby ci wchłonąć nieograniczoną liczbę wrogich miast do swojego imperium bez konsekwencji.

Aby zwiększyć szczęście, użyj następujących metod:

  • Buduj sądy w zdobytych miastach. Zaprzecza to niezadowoleniu z okupacji.
  • Zdobądź jak najwięcej zasobów luksusowych (budując odpowiednie ulepszenia na ich kafelkach lub przez sojuszników z miastami). Szukaj zasobów tuż poza swoimi granicami i rozważ zakup tych płytek. Planuj nowe lokalizacje w miastach, zwracając uwagę na to, gdzie możesz zdobyć najbardziej luksusowe zasoby.
  • Zbuduj budowle przynoszące szczęście: cyrk, Koloseum, teatr, stadion i grobowiec, jeśli jesteś Egipcjaninem.
  • Twórz cuda dające szczęście, takie jak Wiszące Ogrody i Wieża Eiffla.
  • Zaplanuj politykę społeczną (jest ich wiele), która współpracuje z istniejącym imperium, aby zwiększyć szczęście. Spójrz, jak generują szczęście i znajdź takie, które pasują do Twojego stylu rządzenia. Nie próbuj zmieniać całego swojego imperium tylko po to, aby uzyskać trochę więcej szczęścia dzięki polityce społecznej.

Ponadto wykorzystuj miasta marionetkowe na swoją korzyść i nie przesadzaj. Jeśli zajęcie tych wszystkich miast ma cię okaleczyć, może nie być tego warte. Czy wielkie, dysfunkcyjne imperium jest lepsze niż nieco mniejsze, funkcjonalne?

Budynki sądów potrzebują co najmniej 6 tur, aby rozpocząć budowę i nie można ich kupić, a pakiet 12 miast obejmuje zasoby o wartości całego kontynentu. Masz rację co do grobowców pogrzebowych, zapomniałeś o nich, spróbuję Egipcjan!
Tak, sądy są powolne i bolesne. Ponadto, jeśli twój wróg tak bardzo pragnie pokoju, prawdopodobnie całkowicie go pokonałeś. Może mógłbyś je zjeść w dwóch lub trzech kęsach zamiast jednego?
Prawie zawsze zaczynam od marionetek, a kiedy opór mija, anektuję miasto i kupuję sąd, aby nigdy nie doświadczyć dodatkowego nieszczęścia z powodu okupacji.
#2
+28
WillfulWizard
2010-09-30 02:29:04 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Czy rozważałeś na jakiś czas opuszczenie miast jako marionetki?

Niestety, będziesz musiał zabierać miasta swoim wojskiem, zamiast zabierać je w zamian za pokój. Jeśli jednak cywilizacja daje ci tuzin miast dla pokoju, jest szansa, że ​​je pokonasz, a zdobywanie miast nie będzie problemem. A za kłopoty dostajesz:

  • Miasta marionetkowe nie powodują tak wielkiego nieszczęścia jak anektowane miasto.
  • Ponieważ musisz zajmować miasta jednostkami, Spowalniam miasta znacznie wolniej i rozłożymy wpływ na twoje szczęście. Dzięki temu masz więcej czasu na reakcję.
  • Jeśli naprawdę chcesz kontrolować każde miasto, możesz je później zaanektować. Możesz jednak rozłożyć efekt jeszcze bardziej, aneksując je pojedynczo, budując budynek sądu, a następnie dołączając następny, PO tym, gdy pierwszy jest szczęśliwy i przydatny.
Gorąco to polecam. Jeśli na chwilę opuścisz miasto jako marionetka, * stanie się ono * większe i zbudowane zostaną wszelkiego rodzaju użyteczne budynki - często nawet te zwiększające produkcję (takie jak warsztat). Oznacza to, że później, kiedy je zaanektujesz, gmach sądu zostanie zbudowany ** o wiele ** szybciej niż gdybyś zaanektował je natychmiast. Raz nawet osiągnąłem stan, w którym anektowanie miast marionetkowych faktycznie zwiększyło moje szczęście (choć szczerze mówiąc, miałem politykę państwa policyjnego, zła mnie).
Tak, większość miast to marionetki, ale to nie wystarczy.
@Blindy Wygląda na to, że próbujesz po prostu zająć zbyt wiele miast naraz. (Jeśli dobrze pamiętam je z gimnazjum ...) Imperia mogą upaść, ponieważ stają się: zbyt duże, aby je bronić, zbyt duże, aby je wyżywić, lub zbyt duże, aby rządzić. Właśnie zwiększyłeś swoje imperium większe, niż możesz w tej chwili rządzić.
Aby być uczciwym, w Civ5 nie ma „zbyt dużych do obrony”, im więcej masz miast, tym lepsza jest obrona, którą możesz zdobyć. Jedzenie też nie jest problemem. Można by pomyśleć, że otoczenie każdego miasta 3-4 innymi osobami sprawi, że ludzie poczują się szczęśliwi i bezpieczni, a nie z pogranicza samobójstwa.
@Blindy Brzmisz tak, jakbyś nigdy nie grał w grę wieloosobową, w której inni gracze zbierają się na ciebie, gdy jesteś duży i atakujesz z wielu stron lub 2) mieszkasz w Nowym Jorku. --- Jedzenie, które zgadzam się, nie ma sens. Nie pamiętam na pewno, że to ma być jedzenie.
#3
+17
Damon
2010-10-07 14:24:38 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Chociaż już odpowiedziałem, dorzucę własne dwa centy, ponieważ zarządzanie szczęściem jest jednym z największych wyzwań w cywilizacji. V.

Krok 1) Zrozum, że nieszczęście jest nieuniknione. Miasta będą rosły, dopóki nieszczęście zahamuje ich rozwój. Dlatego zawsze szukaj sposobów na zwiększenie zadowolenia.

Krok 2) Luksus jest głównym źródłem szczęścia, szczególnie w początkowej i środkowej fazie gry. Pamiętaj, aby kopać, kopać lub budować plantację na każdym luksusie w granicach swojego imperium i wybierać nowe lokalizacje w miastach w oparciu o ich bliskość do nowych luksusów.

Krok 3) Przeglądaj i poznawaj sąsiadów. Każdy rodzaj luksusu daje twojej cywilizacji tylko ten sam poziom zadowolenia +5, tj. Posiadanie 2 źródeł jedwabiu nie daje więcej Zadowolenia niż posiadanie 1 źródła. Jeśli jednak twoi sąsiedzi mają własny nadmiar luksusów, możesz zamienić je na inne, dając każdemu narodowi dodatkowe +5 zadowolenia. Słowo ostrzeżenia, jeśli wymieniony luksus ma jeden w nawiasach, taki jak ten „(1)”, to jest to ostatni kawałek tego szczególnego luksusu w kraju. Civy AI będą bardzo nienawidzić rozstania się z nim, a ich cena pójdzie w górę.

Poza tym nigdy nie widziałem, aby AI inicjowało ofertę wymiany luksusów. Gracz musi rutynowo sprawdzać menu dyplomacji, aby sprawdzić, czy jakikolwiek naród ma nadmiar luksusów, którymi mógłbyś handlować. Czasami możesz zapłacić kilkaset sztuk złota zamiast oferować własny luksus.

Krok 4) Zaoszczędź swoje grosze, aby przekupić państwa-miasta. Przekupywanie państw-miast ma wiele zalet, w tym dodatkowe jedzenie i kulturę. Jeśli to państwo-miasto jest sojusznikiem, podziel się z tobą swoimi strategicznymi zasobami i luksusami. Przejrzyj więc menu Dyplomacja, aby zobaczyć, które miasta-państwa mają luksusy, których nie masz. To świetny sposób na zdobycie dodatkowego szczęścia.

Krok 5) Zbuduj Koloseum, Cyrki i Teatry. Budynki te zajmują dużo czasu, ale ostatecznie są jednym z niewielu sposobów na upiększenie szczęścia na powszechnym poziomie. Wspominam o tych budynkach ze względu na ich ekonomię, dają największą ilość szczęścia przy utrzymaniu gpt.

Krok 6) Rozbudowa kontroli. Jeśli poziom Zadowolenia wynosi już 2 lub 3, nie ma miejsca na kolejne miasto, dopóki Zadowolenie nie wzrośnie (wyjątek może stanowić miasto, które dodaje nowy luksus do Twojego imperium). Oznacza to również, że nie zdobywaj wrogich miast, gdy twoje zadowolenie jest już niskie. Ponieważ przy ekspansji obowiązuje limit zadowolenia, gracz powinien zdobywać tylko wrogie miasta, które warto zachować na dłuższą metę. W przeciwnym razie należy je po prostu zniszczyć bez ceremonii. Jeśli to konieczne, zawsze można wysłać osadnika w celu odzyskania lokalizacji w bardziej sprzyjających okolicznościach.

Krok 7) Aneksuj miasta po 1 na raz i natychmiast wybuduj budynek sądu. Miasta marionetkowe mogą być irytujące swoją tendencją do budowania Koszar i Arsenałów, gdy nie mogą budować jednostek wojskowych. Jednak anektowane miasto przyniesie więcej niż dwa nieszczęścia niż normalne miasto (co najmniej 6 nieszczęść plus populacja * 1,2). Pamiętaj, że jest to dodatek do nieszczęścia, jakie stwarza jako normalne miasto. Aneksja ma wiele zalet, trzeba tylko zaplanować ten proces, aby nie zdusić narodu.

Nie omawiałem żadnych budynków ani strategii dla danego kraju, ale są. Szczególnie w Indiach następuje znaczący spadek nieszczęścia spowodowanego przez ludność.

zasoby lux dają tylko +4, a nie +5 zadowolenia
#4
+8
New Guy
2010-10-02 02:54:58 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Jeśli imperium staje się zbyt duże, musisz dostosować się do sytuacji. Oto przykład z gry, w którą grałem:

W 220 rpne miałem 27 miast. Grałem na ogromnym kontynencie z 18 imperiami, w najdłuższym czasie.

Mój kontynent był ogromny, największy ze wszystkich trzech i zaatakowałem i podbiłem wszystkie 5 cywilizacji, które były na moim kontynencie . Sam miałem 5-6 miast z 21 marionetkami, nie możesz wiedzieć, jakie to duże, nie widząc tego. Ponieważ schwytałem wielu robotników, zbudowałem wiele dróg: kiedy masz 20 robotników i twój rzymski legion buduje drogi, jest to szybkie, a twoje miasta stają się znacznie łatwiejsze do obrony. Ponieważ wiedziałem, że jestem teraz sam na tym zdewastowanym kontynencie, nie potrzebowałem wiele obrony. Mógłbym po prostu popracować nad moim miastem.

Warto wspomnieć, że równowaga szczęścia w grze jest nieco chwiejna, co prawdopodobnie jest przyczyną twojego „szalonego braku szczęścia”. Miasta marionetkowe nie powodują wiele nieszczęścia: przyczyną są ludzie w innych miastach. Na przykład w moim przypadku miałem dużo złotych płytek i wszystkie możliwe surowce luksusowe poza trzema (wieloryb, perły i kość słoniowa). Miałem 5 bawełnianych płytek i 3 srebrne, ale nie dają one żadnego szczęścia po pierwszym dachówka. Byłoby miło, gdyby przynajmniej coś dostarczyli.

We wszystkich sześciu miastach kupiłem lub stworzyłem Koloseum i cyrk, gdybym był w stanie.

Właściwie to ja Jestem teraz w 1720 AD na osi czasu i jedyne, co do tej pory zrobiłem, to praca nad szczęściem. Jestem w mieście powyżej 40 lat (zrobiłem nowe, aby pokryć cały obszar), ale podstawowy problem polega na tym, że gdy tylko zdobyłem kilka punktów szczęścia, miasto urosło o kolejny poziom i wróciłem do ujemnego. Wszystkie moje badania i gałęzie społeczne koncentrują się na szczęściu.

Kiedy dostałem + 20% bonus do szczęścia, miałem ogromny skok z -3 do +12. Potem, kiedy stworzyłem Zakazany Pałac, poszedłem do +30. Wtedy zacząłem anektować wszystkie moje marionetki. Teraz, gdy te miasta nie są już marionetkami, są moje, a ja produkuję budynki na całym kontynencie. Trudno za tym nadążyć: w jednej turze mój dochód to +60 złota, w następnej -20 (to przesada, ale rozumiesz), ale ogólnie to jest tego warte. Jest to szczególnie prawdziwe w Złotym Wieku, w którym dochodzę do +350 złota na turę.

Ponadto, w wyniku posiadania wszystkich morskich sojuszników neutralnych, mój bonus do żywności jest niesamowity, co oznacza, że ​​moje miasto dorastało całkiem szybko. Widzę, że w najlepszym mieście drugiego imperium mieszka dziewięć osób; dla mnie dziewięć to średnia ze wszystkich moich miast, w tym ostatniego.

Moja armia wciąż składa się z legionów i kawalerii. Nigdy nie musiałem tworzyć nowego, ponieważ ostatnie dwa imperia są daleko i muszę zabijać tylko poruszających się barbarzyńców. Jeśli chodzi o technologię, zaraz odkryję czołgi! W roku 1750 będę produkował czołgi i nie sądzę, aby ich mali strzelcy byli do tego zdolni.

Ogólnie rzecz biorąc, zależy to od otoczenia. Czy potrafisz zrównoważyć wiele miast w krótkich okresach czasu? Jeśli tak, będziesz dość potężny. Mam zamiar osiągnąć 1500 punktów. Nie wiem, jakie to dobre, ale jeśli spojrzę na najlepszy komputer z jego 25 miastami, nie ma nawet połowy tego.

#5
+6
user6506
2011-01-22 05:09:51 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Zgadzam się z większością tego, co zostało tutaj powiedziane, i dodam to:

Nieszczęście będzie spadać o jeden na turę na miasto i będzie trwać tak długo, jak liczba jego mieszkańców Miasto. Oznacza to, że miasto z 2 mieszkańcami wróci na właściwe tory szybciej niż miasto z 12 mieszkańcami.

Często burzę miasta, które nie są w idealnych lokalizacjach i nie produkują wystarczającej ilości złota. Jako marionetka trzymam miasto w dobrej lokalizacji z dużą ilością złota i innych luksusowych płytek dookoła. Kiedyś nawet zaoferowałem sąsiadowi miasto, aby był w stosunku do mnie spokojny; opłaciło się to całkiem nieźle i znacznie zmniejszyło moje nieszczęście.

Kiedy biorę udział w wojnie i zdobywam wiele miast (na podstawie traktatu pokojowego lub podboju), upewniam się, że nie rosną szybko, usuwając jedzenie płytki i zastąpienie ich punktami handlowymi. Robiąc to, szybciej zarabiam więcej pieniędzy na zakupie koloseum lub innych budynków związanych ze szczęściem w miastach, które posiadam - 60 za przyjęcie 10 miast do traktatu pokojowego to normalnie, powinno być bliskie 0 po 10 turach.

Zdobyte miasto zawsze trzymam jak marionetkę; nie ma potrzeby ich anektowania, nawet jeśli uważasz, że lepiej byłoby wybrać, co tam zbudować. Lepiej go zburzyć i wysłać tam nowego osadnika (oszczędność 5 sztuk złota / turę za brak sądu / miasta jest dla mnie koniecznością).

Zmieniam tartak na placówkę handlową, zmniejszając szybkość, z jaką są budowane. Dodatkowe złoto pozwoli ci zbudować teatr o wysokich kosztach utrzymania we własnym mieście po osiągnięciu tej technologii.

Innym powodem, dla którego warto zachować je jako marionetkę, jest utrzymywać jakość kultury na dostatecznie niskim poziomie, aby uzyskać kolejną politykę, i zazwyczaj będą budować pomnik i świątynię wystarczająco szybko, aby dać dodatkowy impuls do uzyskania ładnej polityki, która daje szczęście.

W ciągu ostatnich pięciu tygodni rozegrałem ponad 15 gier, głównie na ogromnej mapie, i odniosłem kilka zwycięstw w podbojach przy minimalnej aneksji miasta. Jedynym dobrym powodem do zaanektowania miasta jest to, że trafisz na inny kontynent i chcesz wyrzucić z niego jakąś nową jednostkę wojenną lub osadników!

Posiadanie 6-12 miast na własną rękę i posiadanie całej reszty bo lalki wystarczą; nie potrzebujesz nic więcej, aby łatwo wygrać mecz.

Raz też wygrałem tę grę, budując prom kosmiczny około 1950-2000 ne na ogromnej mapie z 10 własnymi miastami na poziom trudności 4. W ogóle nie było wojen i rzadko miałem nieszczęścia, nie mniej niż -5 przez kilka tur. Na wszelki wypadek trzymałem małą, ale silną armię; łatwo było mieć zaawansowane jednostki, ponieważ skupiałem się na nauce.

#6
+4
orbach
2011-09-18 11:25:34 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Zgadzam się z większością tego, co zostało powiedziane, z kilkoma zastrzeżeniami:

  1. Unikanie wzrostu to zgrubny sposób zarządzania rozwojem obywateli. Bardziej precyzyjne dostosowanie można osiągnąć, ręcznie przypisując obywateli do minimalizacji żywności, jednocześnie maksymalizując produkcję, złoto, kulturę lub naukę. Ręczne dostosowywanie powinno być tylko tymczasowe, aż szczęście osiągnie komfortowy poziom.

  2. Aneksowanie miasta może być bardzo korzystne, jeśli to miasto ma cuda. Stolice dużych wrogich cywilizacji prawdopodobnie zawsze powinny być anektowane, ponieważ te miasta mają zwykle najwięcej cudów i są najbardziej rozwinięte.

  3. Wchodząc w złoty wiek, ustaw ich obywatel przydział do złota, aby zgromadzić duże ilości złota, dzięki czemu później szczęście można szybko zwiększyć, kupując budynki wytwarzające szczęście. Rozważ także ustawienie w miastach produkcji bogactwa, chociaż zależy to od tego, ile punktów produkcji ma miasto, ponieważ produkcja bogactwa generuje w złocie tylko 10% punktów produkcji miasta. Prawie zapomniałem, wyeliminuj także niepotrzebne drogi i jednostki, aby obniżyć koszty złota na turę.

  4. Na koniec planuj z wyprzedzeniem. Jeśli poziom zadowolenia spadnie do około +3, skoncentruj się na zwiększaniu szczęścia i / lub kontrolowaniu nieszczęścia:

Podsumowując:

  1. Zwiększ zadowolenie , budując / kupując budynki i cuda zapewniające zadowolenie, niszcząc nieproduktywne miasta, kupując i ulepszając kafelki za pomocą luksusowych przedmiotów, których nie masz, i wymieniając je na te same. Powinieneś był opracować Politykę społeczną pobożności na początku gry. Zwykle najpierw honoruję, a potem pobożność.

  2. Kontroluj nieszczęście , ręcznie przydzielając obywateli tak, aby produkcja żywności wynosiła zero i nie można było tworzyć nowych obywateli. Unikaj anektowania miast, dopóki poziom zadowolenia nie spadnie do około 10.

Pamiętaj, że im większe szczęście, tym szybciej stają się dostępne zasady społecznościowe. Szczególnie ważne jest, aby mieć wysokie Szczęście do czasu opracowania Polityki Społecznej Teokracji Pobożności.

Dobra rada, ale nie zgadzam się co do dwóch rzeczy: (1) to prawda, że ​​podbijanie miast cudami jest zwykle świetne, ale nie musisz anektować tego, aby uzyskać korzyści, wystarczy je marionetkować (patrz [to powiązane pytanie] ( http://gaming.stackexchange.com/questions/10756/hostile-takeovers-does-your-civilization-receive-the-benefits-of-wonders)) i (2) szczęście nie zwiększa tempa, w jakim polityka społeczna staną się dostępne, te dwa aspekty są oddzielne, chyba że podejmiesz politykę „nadmiar szczęścia staje się kulturą”.
#7
+4
Dananski
2012-06-10 06:54:01 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Ostatnio się nad tym zastanawiałem, ponieważ mam już dość problemów z nieszczęściem w moich grach. Wygląda na to, że problem polega na tym, że lubię budować niezachodzące na siebie miasta z dużymi populacjami, ale bardzo trudno jest to skalować do dużych map.

Szczęście pochodzi z:

  • Budynki - skalowalne z liczbą miast
  • Polityki specjalne - skalowalne z liczbą miast
  • Źródła „pomocnicze” - nie skaluj; to znaczy. Cuda (jak Notre Dame), luksusy i cuda natury.

Budynki

Koloseum (2) + Teatr (3) + Stadion ( 4) = 9 zadowolenia.

Powiedzmy, że otrzymujesz około 1 nieszczęśliwego na populację (myślę, że rzeczywisty stosunek zależy od poziomu trudności i tego, czy jesteś Gandhim) i na razie zignoruj ​​nieszczęście z wielu miast. Oznacza to, że w grze końcowej możesz mieć tylko miasta o rozmiarze 9 lub mniejszym, nie tracąc przy tym swojego „pomocniczego” szczęścia. Wydaje mi się to bardzo ograniczające, ponieważ dążę do miast liczących 20 lub więcej.

Dodaj więcej budynków do tej listy, próbując umieścić każde miasto z dostępem do kamienia (Stone Works daje +1 zadowolenie) i koni / kość słoniowa (Cyrk +2) i wybierając zasady społeczne:

  • Honor : Budynki obronne dają szczęście (do + 4 / miasto razem!)
  • Pobożność : Niektóre budynki kulturowe dają szczęście (nie można ich łączyć z racjonalizmem)
  • Racjonalizm : Niektóre budynki naukowe dają szczęście (nie można ich łączyć z pobożnością)
    itp. (Zasady zmieniają się gwałtownie, gdy gra aktualizuje się w moich doświadczeniach)

Zasady specjalne

Te trzy zasady zapewniają bezpośredni bonus do zadowolenia dla każdego miasta :

  • Wolność -> Merytokracja (+ 1 / miasto; -5% niezadowolenia mieszkańców) [wym. szlak handlowy]
  • Honor -> Military Caste (+ 1 / city) [wym. garrison]
  • Zamówienie [przy otwieraniu tego drzewa zasad] (+ 1 / miasto)

Razem z powyższymi budynkami daje to maksymalnie około 18-22 zadowolonych osób na miasto, ale duża część jest ograniczona ilością nieszczęść, jakie powoduje miasto - więc jest to nie wszystko jest tak korzystne dla budowania nowych miast, aby budować więcej tych budynków tylko po to, aby zwiększyć zadowolenie!

Zauważ, że to teoretyczne maksimum jest trudne do osiągnięcia nawet pod koniec gry, a nawet wtedy jest tylko mniej więcej > połowa populacji, jaką miasto mogło obrobić kafelki. Dlatego radziłbym, aby planując lokalizacje swoich miast, nie martwić się zbytnio o nakładanie się lub niedobory żywności. Miej oko na `` maksymalny rozmiar szczęśliwego miasta '', opracowując niezbędne technologie dla budynków i zdobywając zasady społeczne. Na niektórych etapach gry zobaczysz, że miasta zbliżają się do tej wartości docelowej i warto byłoby zatrzymać ich rozwój, przekształcając farmy w punkty handlowe, sprzedając spichlerze i przeznaczając nadwyżkę żywności na budowanie osadników.

Źródła pomocnicze

Ponieważ wszystkie te można zdobyć, mając tyle miast, ile chcesz, można je traktować jako statyczną rezerwę szczęścia. Kiedy masz bardzo mało miast, jest to główny czynnik wpływający na szczęście i możesz na nim polegać bez konieczności stosowania powyższych zasad i budynków.

W większych grach nie możesz polegać na luksusach, aby zachować wszystkie swoje miasta szczęśliwe, nawet jeśli masz je wszystkie. Jednak w tej sytuacji źródła pomocnicze zapewniają:

  • siatkę bezpieczeństwa na wypadek nagłych spadków szczęścia (zdobycie miasta; gwałtowny rozwój)
  • sposób na posiadanie kilku miast większa niż zwykła granica
  • nadmiar szczęścia, aby zaoszczędzić na złotym wieku

Myślę, że coś, co mogło zaskoczyć ludzi, to to, że w poprzednich grach cywilizacyjnych cuda i luksusy generalnie dawały bonusy wszystkim miastom (tj. efekt skalowany z liczbą miast), co oznacza, że ​​można zaplanować setki wielkich miast i prawie nie martw się o budynki, o ile masz luksusy i przyzwoite cuda. Teraz jest odwrotnie i musisz skupić się bardziej na budynkach i zasadach, a mniej na cudach i luksusach w miarę rozwoju.

#8
+3
Drew
2010-10-12 18:42:03 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Dzieje się tak w każdej grze, w którą grałem, po prostu dlatego, że podbijam wiele miast.

Kilka pomysłów, które nie zwróciły zbytniej uwagi w innych odpowiedziach :

1) Graj jako Egipt. W przypadku dużych cywilizacji grobowiec pogrzebowy to świetny sposób na wczesne dodanie szczęścia. Nie ma kosztów utrzymania, więc zyskujesz 2 zadowolenia na miasto za bardzo mały koszt. Zastępuje budynek, który w innym przypadku nie dawałby szczęścia, więc wydaje się, że jest on prawie wolny.

2) Kiedy stracisz szczęście, nie bój się burzyć miast . W starszych wersjach Civ prawie nigdy tego nie robiłem, ponieważ ryzykowałem, że sztuczna inteligencja wyśle ​​szybkiego osadnika, a miało to również konsekwencje dyplomatyczne. Początkowo grałem w Civ 5 w ten sposób, ale szybko zdałem sobie sprawę, że szczęście wymknęło się spod kontroli zbyt łatwo. Teraz za każdym razem, gdy zdobywam miasto przez podbój, instaluję marionetkowy rząd i zostawiam go na miejscu, dopóki miasto nie spróbuje zbudować czegoś, co mi się nie podoba. Jeśli grozi mi spadek zadowolenia poniżej -8, zaczynam burzyć najmniej produktywne miasta. Wiem, że zawsze mogę wysłać osadników z powrotem do tych miejsc, a dzięki temu zaoszczędzę trochę nieszczęścia, a także zaoszczędzę 5 sztuk złota na turę z konserwacji budynku sądu. Unikanie -50% produkcji, która pochodzi ze szczęścia mniejszego niż -10, musi być zrobione za wszelką cenę. Próba wybicia się z kary jest niezwykle trudna i naprawdę stawia Cię w dołku. Zburzenie miast to dla mnie wciąż ostatnia deska ratunku, ale nie jest to automatyczna decyzja, jak to miało miejsce w Civ IV.

3) Zacznij budować budynki szczęścia przed rozpoczęciem wojny. I Zazwyczaj natychmiast po tym podniesie armię i zacznie budować budynki szczęścia. Wiem, że napływające miasta spowodują duże ilości nieszczęść, więc staram się wygenerować dużą pozytywną bańkę szczęścia, zanim zajmę miasta. Przekonałem się, że przekroczenie +20 lat przed wojną pomaga zneutralizować problem, zanim się zacznie.

#9
+2
yup
2011-11-11 03:41:05 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Dwie doskonałe opcje pokoju dla 12 miast:

Odmów, ta cywilizacja jest skończona, twoja armia może powoli przetaczać się przez pozostałe miasta i gromadzić ogromne PD. Rozwalaj sądy, nie uderzy cię szybkie nieszczęście -50 i możesz powoli zarządzać swoimi podbojami w kierunku szczęścia. Oczywiście zajmie to kolejną godzinę twojego życia.

Podejmij umowę, a następnie sprzedaj kilka peryferyjnych miast innemu imperium. Upewnij się, że inne cywilizacje mają dużo złota. Nawet przy dużych trudnościach zapłacą wiele tysięcy za małe miasto, więc upewnij się, że je mają. Właściwie odrzucą twoje „co mi dasz”, ponieważ tak bardzo je cenią, że myślą, że dostają umowę, możesz dostać 3000-6000 dla miast o rozmiarze 4. Więc rozładowujesz trochę nieszczęścia, a 5000 powinno kupić około 25 punktów budynków szczęścia. Sprzedaj 2 miasta i właśnie kupiłeś sobie całą, całkowicie szczęśliwą cywilizację, gotową do drogi (i ostatecznie skończą swoje sądy i będą szczęśliwsi)

Będziesz musiał robić wszystko regularnie i tak sprawy związane z utrzymaniem szczęścia

#10
+1
Caortiz97
2012-04-17 01:46:50 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Bardzo lubię stosować politykę społeczną, która daje +1 do szczęścia na miasto połączone ze stolicą, dzięki czemu moje szczęście idzie jak +80, nawet gdy podbijam inne imperia, szczęście jest zawsze powyżej 50. W każdym razie mam wiele miast (jak 60), a 90% z nich jest połączonych ze stolicą. W każdym mieście buduję też: pomnik, bibliotekę, cyrk, kolegium; i teatr w większości z nich.

#11
-3
Caio
2011-06-09 15:22:58 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Idź do miasta, w którym nie musisz się rozwijać, i włącz opcję „unikaj wzrostu” ... bez wzrostu, bez nieszczęścia. Nie ma sensu, aby wszystkie miasta miały ponad 10 mieszkańców.

Liczba obywateli to tylko część równania nieszczęścia. Liczba miast jest również częścią. Więc nawet gdyby wszystkie twoje miasta nie miały nastawionego rozwoju, nadal czułbyś więcej nieszczęścia, gdybyś zdobył nowe miasta, na przykład poprzez handel, o którym wspomina PO.


To pytanie i odpowiedź zostało automatycznie przetłumaczone z języka angielskiego.Oryginalna treść jest dostępna na stackexchange, za co dziękujemy za licencję cc by-sa 2.0, w ramach której jest rozpowszechniana.
Loading...